Jak wygląda Jasło w trakcie Międzynarodowych Dni Wina
Są takie momenty, kiedy miasto przestaje być tylko miejscem. Zaczyna działać trochę inaczej.
Są takie momenty, kiedy miasto przestaje być tylko miejscem. Zaczyna działać trochę inaczej.
Na degustacjach bardzo szybko pojawia się jedno napięcie: czy robię to dobrze. Czy powinienem najpierw powąchać, potem spróbować, czy coś powiedzieć, czy raczej milczeć.
Na początku jest lekkie zagubienie. Wchodzisz, wokół dużo się dzieje, ludzie już w rozmowach, kieliszki w rękach, a Ty przez chwilę próbujesz złapać rytm.
to ktoś, kto robi wino. Tylko że w Polsce to zdanie niczego nie tłumaczy.
Najłatwiej byłoby sprowadzić tę zmianę do liczb. Więcej winnic, więcej uczestników, większa skala, lepsza organizacja.
Na Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle najcenniejsze rzeczy często nie dzieją się w kieliszku, tylko obok niego. W rozmowie.